Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach
  • Wielki Post

    Wielki Post

  • Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

    Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

Królewski debiut...

Tak licznego zgromadzenia parafian nie było tu od dawna. Tłumy, jakie wyruszyły w mazańcowickim pierwszym Orszaku Trzech Króli, zaskoczyły duszpasterzy...


- Wprawdzie od wielu lat w Mazańcowicach bardzo dobrze rozwijała się tradycja śpiewania kolęd i pastorałek, a także rodzinnych spotkań przy organizowanej od 10 lat żywej szopce, to odzew na zaproszenie do udziału w Orszaku Trzech Króli przeszedł najśmielsze oczekiwania - przyznaje ks. Piotr Grochowiecki, który podobnie jak reszta parafian uczestniczących w tym wydarzeniu, zadebiutował też jako król.
Proboszczowski debiut w roli króla Europy - Kacpra, nie był zresztą jedynym organizacyjnym wyzwaniem. W rolę monarchy z Azji - Melchiora, wcielił się jeden z parafian, a Baltazarem w mazańcowickim Orszaku został zaproszony z Chorzowa... Nigeryjczyk. Trudnym pytaniem była kwestia środka lokomocji dla Mędrców.
- Rozważaliśmy, jak Trzej Królowie będą podróżować przez Mazańcowice, biorąc od uwagę uwarunkowania terenu, a także współczesne realia. Tak pojawił się pomysł, by powstała jedyna w swoim rodzaju kolejka ciągniętych przez quada wesoło udekorowanych wagoników i każdy król otrzymał jeden do swojej dyspozycji - tłumaczy ks. Grochowiecki. Dodatkową radością dla maluchów stała się chwila przejażdżki w królewskim pojeździe...
Bardzo licznie za tym niezwykłym pojazdem pomaszerowali mieszkańcy Mazańcowic, którzy też z wielką starannością przygotowali się do udziału w królewskim orszaku, zadbali o przebrania, założyli korony i ze śpiewnikami w dłoniach z wielkim zapałem śpiewali kolędy.
Do śpiewu wytrwale zachęcał też ks. wikary Łukasz Koba, sam w stroju królewskiego wojownika i w hełmie na głowie.
Celem radosnego pochodu była mazańcowicka żywa szopka. Tu, przy żłóbku Dzieciątka, Trzej Królowie uroczyście złożyli hołd i przyniesione dary: złoto, mirrę i kadzidło.
A wszyscy, wraz z muzykami orkiestry, dalej kolędowali. Potem udali się do świątyni na kolędowy koncert.