Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach
  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

Spojrzeć oczyma św. Marii Magdaleny...

Do takiego postrzegania Boga, który kocha, ciągle szuka grzesznika i nigdy z niego nie rezygnuje, zachęcał uczestników odpustu ku czci św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach ks. dr hab. Damian Wąsek.



- Odpust ku czci patronki parafii i świątyni to czas, w którym chcemy podziękować i prosić w intencji wszystkich rodzin, każdego parafianina - przypominał proboszcz ks. Piotr Grochowiecki, a odpustowy kaznodzieja dodawał, że to również okazja, by dokładniej przyjrzeć się św. Marii Magdalenie.


- Chcemy zastanowić się nad tym, co święta patronka ma nam dzisiaj, w Mazańcowicach, do powiedzenia - dodawał ks. dr hab. Damian Wąsek, wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który przewodniczył odpustowej Sumie i wygłosił homilię. Jak wskazywał, mimo licznych pism o niej w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, niewiele jest pewnej wiedzy na jej temat. - Dwie informacje o patronce są pewne: po pierwsze, że była grzeszna i się nawróciła, chodząc za swoim Mistrzem, a po drugie - że była tą, której jako pierwszej ukazał się Pan Jezus po zmartwychwstaniu i której nakazał, by oznajmiła uczniom, że powstał z martwych. Widzimy więc kobietę, która ma dosyć mroczną przeszłość, popełniła w życiu wiele błędów, później się nawróciła i stała się jedną z głównych postaci w Bożym planie zbawienia. Wielu Ojców Kościoła z pierwszych wieków stawia ją na równi z apostołami, mówiąc, że ona także jest w jakiś sposób apostołem. Jak to możliwe, że ktoś, kto miał tak grzeszną przeszłość, staje się dla Pana Boga kimś ważnym? Nie da się tego inaczej wytłumaczyć, niż tylko myśląc o losach Marii Magdaleny w perspektywie Bożego miłosierdzia. Widzimy, że jej grzeszne życie zostało zapomniane i nie miało znaczenia dla Pana Boga w tym, do czego później ją powoływał. Dla Boga bowiem naprawdę nie ma znaczenia ilość grzechów i zła, które uczynił człowiek, który później się nawraca. Liczy się to, jaki jest teraz, jak bardzo się stara - tłumaczył kaznodzieja, zachęcając do spojrzenia na Pana Boga oczyma Marii Magdaleny, która nie widziała w Bogu kogoś zagniewanego, ale Tego, kto ją kochał, ciągle szukał...
- Warto też dziś poprosić św. Marię Magdalenę, aby nauczyła nas patrzeć na tych, którzy kiedyś byli daleko od Pana Boga, a teraz są blisko ołtarza ze świadomością, że każdy człowiek ma szansę na nawrócenie, na zmianę swojego życia. Każdy - niezależnie od swej przeszłości - ma prawo do bliskości Boga, do opowiadania o Nim. Maria Magdalena jest wspaniałą przewodniczką po Bożym miłosierdziu. To pewnie dlatego papież Franciszek, któremu sprawy Bożego miłosierdzia leżą tak bardzo na sercu, zaproponował w zeszłym roku, aby podnieść jej wspomnienie do rangi święta. Dlatego św. Marię Magdalenę chcemy prosić, byśmy to miłosierdzie lepiej rozumieli; byśmy lepiej rozumieli, na czym polega prawda, że Bóg jest miłosierny; byśmy mocniej wierzyli, przekonani, że nie ma takiego grzechu, którego by nam nie odpuścił - dodawał ks. Wąsek.


Jak informował w ogłoszenia ks. proboszcz Grochowiecki, podczas prowadzonego remontu dachu, który został pokryty nową blacha miedziana, wymieniowe deski dachowe posłużyły miejscowym artystom jako materiał do wykonania ponad 30 obrazów - szczególnych cegiełek na rzecz renowacji kościoła. Jeszcze przed odpustem wszystkie znalazły nabywców, a uzyskane w ten sposób fundusze przeznaczone będą na dalsze prace remontowe w mazańcowickiej świątyni. - Nasi artyści obiecali, że powstaną kolejne i za parę tygodni będzie można kupić kolejne - zapowiadał proboszcz.
Podczas popołudniowej części parafialnego pikniku przy kościele zaplanowana została także licytacja tryptyku oraz butelki po koktajlu Mołotowa oraz odłamki i łuski z czasów II wojny światowej, odnalezione podczas remontu dachu kościelnego.
- Bądźcie radośni i bądźcie dumni - mówił ks. Grochowiecki, składając parafianom odpustowe życzenia, i przypominał ważniejsze fakty z historii parafii. Wskazywał na wielkie dzieło odbudowy po zniszczeniach wojennych, zaangażowanie w troskę o remonty kościoła, budowę szkoły. - Bądźcie dumni z tego, że potraficie zachować i dbać o to, co zostawili przodkowie - podkreślał proboszcz.
Szczególne podziękowanie za troskę o kościół i pomoc w remoncie dachu skierował do władz samorządowych gminy Jasienica, a wyrazem wdzięczności był jeden z obrazów wykonanych na desce z kościelnego dachu, jaki delegaci rady parafialnej wręczyli wójtowi Januszowi Pierzynie i jego żonie Magdalenie. - Cieszymy się wszyscy z tego, że pięknieje - zapewniał wójt Pierzyna, informując o kolejnych staraniach podjętych przez władze gminy, by zdobyć fundusze potrzebne na dalszy remont kościoła, a także na utworzenie w ramach euroregionu "Śląsk Cieszyński" szlaku turystycznego związanego z obiektami sakralnymi.