• Alleluja, Chrystus Zmartwychwstał

    Alleluja, Chrystus Zmartwychwstał

  • Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

    Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

Budowa probostwa

Katolicy, budując kościół, mieli nadzieję, że otrzymają też własnego proboszcza, tym bardziej, że kiedy Mazańcowice odwiedził, kard. Kopp, przyrzekł ze swej strony poczynić kroki, by stało się to możliwe. I znowu nasi mieszkańcy stanęli na wysokości zadania. 28 czerwca 1903 r. na zebraniu zarządu gminy postawiono trzy wnioski:
1. Z chwilą ukończenia budowy kościoła wznieść jeszcze probostwo
2. Zwrócić się do odpowiednich władz i instytucji o utworzenie w Mazańcowicach samodzielnej parafii.
3. Kiedy stanie się to możliwie, wystąpić z wnioskiem o przyznanie kredytu na założenie kapitału dotacyjnego, jak tego wymagają przepisy. Uważano bowiem, że do tego czasu zostaną spłacone długi, ciążące na budowie kościoła.
Odbyła się krótka narada członków Zarządu, po której przewodniczący zarządził tajne głosowanie, wszystkie trzy wnioski zostały jednogłośnie, bez sprzeciwu przyjęte. Sporządzono więc stosowną uchwałę, którą wszyscy podpisali. Podpisy złożyli Jan Steffek, Kłoda, Twardzik, Lenert, Viktor Butschek, Andrzej Donocik, Jan Kuś, Franciszek Niemczyk, Jerzy Buchcik i Andrzej Paszek – przełożony gminy.
Tak więc i ewangelicy głosowali za uchwałą. A sama uchwała miała ogromny ciężar gatunkowy i decydenci musieli się z nią liczyć. Jak bardzo była potrzebna i słuszna, przekonali się parafianie już wkrótce.
Wzięto się energicznie do działania. Plany architektoniczne wykonał Franciszek Borgieł, a nadzór nad pracami przejął budowniczy Walczok, obydwaj znani już z budowy kościoła. Zarząd gminy odpowiednimi pismami powiadomił o podjętej uchwale urząd biskupi we Wrocławiu, Generalny Wikariat w Cieszynie, starostwo w Bielsku, rząd krajowy w Opawie i ministerstwo kultu i wychowania w Wiedniu.
Trzeba jeszcze odnotować jeden fakt, który wprawdzie miał miejsce daleko od Mazańcowic, ale był dla nas bardzo ważny. 26 lipca 1904 r. kardynał Kopp udzielił w Widnawie  święceń kapłańskich pięciu diakonom. Jednym z nich był nasz przyszły proboszcz – ks. Stanisław Nowak.
26 grudnia 1907 r. Komitet do utrzymania rzymsko – katolickiego kościoła w Mazańcowicach i usamodzielnienia się parafii tak pisał do księcia kardynała Koppa we Wrocławiu”
„Komitet przekazuje uprzejme podziękowania za otrzymaną subwencję na budowę kościołą w kwocie 14.000 K, za które składa serdeczne „Bóg zapłać”. W roku 1900, kiedy J. E. odwiedził nasz, jeszcze nie ukończony kościół, raczył nas upewnić, że będzie on, z chwilą ukończenia, konsekrowany. A także, że będzie J. E. się starał o ustanowienie własnego proboszcza. Te zrobione nam obietnice i zapewnienia bardzo nas ucieszyły, lecz teraz nie wiemy, dlaczego tak się nie stało.
Komitet budowy kościoła, po jego ukończeniu, przemianował się na Komitet utrzymania kościoła i przygotowania samodzielnej parafii. Gmina nasza liczy około 1.100 katolików, w tym 231 dzieci szkolnych. Koszt budowy nowego kościoła obecnie przekroczył sumę 90.000 K. Zaś, co się tyczy naszego kościoła, to jest on bardzo funkcjonalny i pięknie urządzony wewnątrz. Jednak duże niezadowolenie parafian wzbudza fakt, że na ogół jest on zamknięty, gdyż tylko co trzecią niedzielę odprawia się tu nabożeństwo.
1. Do kościoła parafialnego mieszkańcy mają 5 – 8 km drogi, co jest dla starszych ludzi, oraz dla dzieci dużym utrudnieniem. Dlatego też większa część katolików przez dwie niedziele musi zostawać w domu.
2. Jest jeszcze inne niebezpieczeństwo. Jest nim bliskość Bielska, gdzie pracuje wielu naszych robotników. Jest powszechnie wiadomo, że w tym mieście bardzo się rozwija socjaldemokracja ( in grosser Blűhe stert ). My widzimy to zagrożenie i łatwość wpadnięcia młodych w zastawione na nich niebezpieczne sidła. W związku z tym, prosimy najuprzejmiej Waszą Eminencję o ustanowienie dla nas własnego duszpasterza, który tu na miejscu jest w stanie postawić temu niebezpieczeństwu tamę.
Co zaś się tyczy naszego kościoła, to resztę pozostałych spraw, uregulujemy je wszystkie do końca 1908 r. jeśli chodzi zaś o budowę probostwa, to nasi ludzie są bardzo ofiarni i chętnie i ochoczo przy nim pracują. Natomiast w sprawie złożenia odpowiedniej kaucji na proboszcza, to nasi mieszkańcy, robotnicy i mali rolnicy, bardzo obciążeni dotychczasowymi ofiarami na budowę kościoła i plebanii, nie są w stanie zorganizować takiej sumy. Przedstawiając W. E. powyższe wyjaśnienia
i powody, ośmielamy się jedynie W. E. prosić tylko o jedno: o wyrażenie zgody i ustanowienie własnego proboszcza i spodziewamy się u W. E. znaleźć łaskawą przychylność. Podpisy całego Komitetu”.
Źródła:
Archiwum w Katowicach i Bielsku-Białej
„Gwiazdka Cieszyńska: R. 1903 - 1909