• Wielki Post

    Wielki Post

  • Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

    Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

Dalsze prace

Prace budowlane były kontynuowane przy bardzo intensywnym wysiłku wszystkich parafian, którzy spodziewali się erygowania własnej parafii. Fachowcy budowlani starali się wszystkiego dopilnować, tak aby jakość wykonania byłą jak najlepsza. Jeszcze w tym samym roku 1899 13 listopada o godz. 14:30 na małej wieży sygnaturki odbyło się zatknięcie uprzednio poświęconego krzyża. Początkiem roku 1900 budowniczy Andrzej Walczok mógł już sporządzić szczegółowy wykaz zrobionych prac na sumę 40.590 koron i dokładniej skalkulować wszystkie pozostałe jeszcze roboty do wykończenia świątyni. Jeśli nie dojdą jakieś nieprzewidziane okoliczności, to koszt ogólny budowy winien zamknąć się w kwocie 73.024 koron. 17 lutego 1900 r. Komitet budowy wystąpił z informacją do Ministerium fűr Kultus und Unterricht ( do Ministerstwa Wyznań i Nauki ) w Wiedniu, że gmina katolicka w Mazańcowicach, powiat Bielsko, Śląsk Austriacki, „najuprzejmiej donosi, że powzięła uchwałę, na cześć jubileuszu Jego Cesarskiej Mości, Franciszka Józefa, wybudować nowy kościół”. Podano ilość zgromadzonych funduszy, planowany koszt budowy, oraz zawiadomiono, że do zrealizowania zbożnego celu brak 40 tys. koron. Zaciągnięciu kredytu na taką wysokość gmina nie jest w stanie sprostać. Pismo w bardzo pięknym stylu, naturalnie po niemiecku, pozostało bez odpowiedzi przez parę lat. W marcu 1900 r. po ponagleniu sądu, doszło do spisania protokolarnej umowy o zapłaceniu przez księcia Sułkowskiego jako kolatora najniższego z możliwych zobowiązania z tytułu pełnienia funkcji.

Tłumaczenie Protokołu ugody z dnia 23.3.1900 r.
Spisany w C.k. Bezirkhauptmanschaft Bielitz (w starostwie w Bielsku)

Obecni:
  1. Starosta – Moritz Mienzil.
  2. Nadleśniczy w Bielsku  - Hugon Nossek, reprezentant J.M. księcia Sułkowskiego, legitymujący się pisemnym Pełnomocnictwem mec. Targaniego.
  3. Ks. Jan Budny, proboszcz z Międzyrzecza, reprezentujący Komitet Budowy nowego kościoła w Mazańcowicach.
  4. Maciej Kominek, Andrzej Donocik i Andrzej Homa – przedstawiciele Zarządu Gminy Mazańcowice.

Wyjaśnienia ad meritum:
Sąd w Bonn, wyrokiem ubezwłasnowolnił (finansowo) księcia J. M. Sułkowskiego (za zadłużenia) i na pełnomocników wyznaczył adwokata Stefana Targani z Aradu oraz mecenasa Lothara z  Łańcuta. Nadleśniczy Hugon Nossek miał prawo reprezentowania i działania w imieniu Stefana Targaniego.
Przedmiot do ugody – książę J. M. Sułkowski, jako kolator, ma obowiązek wnieść subwencję na budowę nowego kościoła w Mazańcowicach.
Po zapoznaniu się z całością sprawy, Hugon Nossek został wezwany do złożenia oświadczenia w powyższej sprawie. Tenże zadeklarował chęć dokonania wpłaty na tę budowę w kwocie 3.000 guldenów, 6.000 koron austr. w 3 ratach.
W dyskusji członkowie Zarządu Gminy zgodzili się z reprezentantem księcia, zaś ks. Budny orzekł, iż w zasadzie nie wnosi sprzeciwu. Wobec tego przystąpiono do ustalenia rat. I tak kolator zobowiązuje się zapłacić w terminie do:
15.5.1900 r. – kwotę 2.000 koron
15.11.1900 r. - kwotę 2.000 koron
15.2.1901 r. - kwotę 2.000 koron, czyli razem 6.000 koron, na pokrycie częściowych kosztów budowanego kościoła i jego wewnętrznego wystroju. Dodatkowo książę zrzeka się prawa do wykorzystania jakiegokolwiek materiału z rozbieranego starego kościoła drewnianego w Mazańcowicach. Na tym protokół zakończono.
Podpisy złożyli: Moritz, Mienzil, starosta, Hugo Nossek, reprezentant księcia, ks. Jan Budny, Maciej Kominek, Andrzej Donocik i Andrzej Homa.
Jak z tego wynika, Komitet miał nie lada orzech do zgryzienia, by móc pokryć koszty budowy. Z nastaniem wiosny przystąpiono do dalszych prac budowlanych, dążąc do tego, by w następnym roku można było oddać nowy kościół dla wiernych. Cieśle kończyli przygotowanie więźby i zabierali się do krycia dachu. Prace murarskie pod wysoką wieżą też postępowały do przodu. Konstruktor szczęśliwie pomyślał, by ten dom Boży posiadał wysoką wieżę, dzięki której nawet przy położeniu w dolinie będzie widoczny z daleka.
10 czerwca 1900 r. przy pięknej pogodzie do Bielska zawitał niecodzienny gość: kardynał Jerzy Kopp. Po uroczystym powitaniu przez wojsko, cały magistrat bielski i tłumy ludzi kard. Jerzy Kopp bryczką udał się na bierzmowanie do Rudzicy. Po drodze, bardzo serdecznie witany, zjawił się na placu budowy naszego kościoła. Po dokonaniu przeglądu całej budowy złożył hojną ofiarę pieniężną na dalsze prace – widocznie był kontent z postępu robót. Otoczony honorową banderią konną odjechał do Rudzicy. Zapisy podają, że w następnym dniu odwiedził  jeszcze Bronów i Czechowice.
W tym samym roku, ale już w październiku, odbyło się poświęcenie nowego dzwonu, którego dokonał ksiądz proboszcz Józef Budny. Dwa inne dzwony niewielkiej wartości zabrano ze starego kościoła.
Źródła:
Zbiory archiwalne w Katowicach;
„Gwiazdka Cieszyńska”, R. 1901;
Świadectwa mieszkańców