• Alleluja, Chrystus Zmartwychwstał

    Alleluja, Chrystus Zmartwychwstał

  • Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

    Pierwszy Orszak Trzech Króli w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

Przygotowania do budowy

Przystępując do opisania najważniejszej części naszej historii nie sposób nie wspomnieć o stanie posiadanych wiadomości na ten temat. Budowę nowego kościoła rozpoczęto w roku 1898, zaś ukończono w 1901 r. Nie była znana sama data poświęcenia, a także nazwisko tego, kto obrzędu dokonał. Podczas frontu kronika kościelna uległa zniszczeniu, zaś naoczni świadkowie tych zdarzeń już dawno nie żyją.
W świetle dokumentów rozproszonych po wielu miejscowościach, przy włożeniu odpowiednio dużego wysiłku i dłuższego czasu, było można dosyć dokładnie odtworzyć tamte chwile.
Kronika parafialna z Międzyrzecza w rozdziale o naszej parafii ma aż 2 i ćwierć strony łacińskiego i niemieckiego tekstu opisującego nasz kościół drewniany i zupełnie nic o nowym, pomimo tego, że po wybudowaniu organizacyjnie należał nasz kościół do międzyrzeckiej parafii. Treść tamtego zapisu w wolnym tłumaczeniu mówi: „Ten kościół drewniany w Mazańcowicach jest starszy od wszystkich innych w parafii i jest w złym stanie”. I kilka zdań, że ofiary parafian są skromne. Poza tym nic więcej.
Pierwsze niepowodzenie nie spowodowało u mnie załamania. Pamiętałem co mi mówił mój ojciec, że ludzie przez wiele lat składali pieniądze na budowę nowego kościoła. Notowałem też skrzętnie zwierzenia na ten temat innych starszych wiekiem. Ale dopiero wędrówka po różnych archiwach, wertowanie wielu dokumentów, które się jeszcze zachowały, pozwoliły na odtworzenie poszczególnych etapów budowy tak kościoła jak i plebanii.
Widząc niewesoły stan ogólny swego drewnianego kościoła, już w 1894 r., mocą uchwały ówczesnej rady gminy, parafianie z Mazańcowic zwrócili się do Cieszyna, do eksperta budowlanego, jakim był Hugo Eichler, by dokonał ekspertyzy stanu technicznego naszego drewnianego kościoła. Wizja lokalna odbyła się i H. Eichler pismem z 6 grudnia 1894 r., sporządzonym w oryginalnym gotyku, zawiadomił zarząd gminy, że bieżący stan kościoła nie pozwala na jakikolwiek remont i budowla nadaje się jedynie do rozbiórki. Równocześnie podaje dwa zalecenia: aby powołać stosowną urzędową komisję celem potwierdzenia ekspertyzy i zaleca budowę nowego kościoła. Na jego piśmie jest też szkic sytuacyjny naszego starego kościoła.
Paul Lenert, naczelnik gminy pismem z 16 czerwca 1895 r. zwraca się więc do starosty w Bielsku o powołanie komisji. Komisja taka rzeczywiście się odbyła, sporządzając bardzo szczegółowy raport, którego nie ma potrzeby tutaj przytaczać, z wyjątkiem końcowej konkluzji, że stan techniczny kościoła stwarza poważne niebezpieczeństwo życia przy dalszym jego użytkowaniu. Kościół nadaje się jedynie do rozbiórki, o czym powiadamia się kolatora kościoła – księcia Sułkowskiego. Z kolei odbyło się zebranie ogólne parafian, na którym obradowano nad sposobem realizacji planu budowy nowego kościoła. Dla sprawności działania wybrano Komitet Budowy Kościoła, do którego weszli: ks. J. Budny – proboszcz, Hugo Nossek – nadleśniczy z Bielska, Jan Steffek – kierownik szkoły, F. Borgieł – gospody, Jan Stroński ( 28 )- chałupnik, Andrzej Homa – Siedlok, Andrzej Donocik ( 66 ), Jan Biernot ( 150 ) oraz zastępcy: Andrzej Paszek, Antoni Rozmus i Jan Buchcik.
Komitet 22 maja 1896 r. został zatwierdzony łącznie ze swoim statutem przez Regierungsverwaltung In Troppau ( rząd krajowy w Opawie ) i otrzymał nazwę: Komitet budowy i utrzymania nowego kościoła w Mazańcowicach i otrzymania proboszcza.
( Oryginał tego aktu, skład komitetu i statut w zbiorach archidiecezjalnego archiwum w Katowicach.) Komitet prócz zatwierdzenia otrzymał jeszcze stosowną pieczątkę i mógł już przystąpić do działań urzędowych.
W tym samym roku 15 września wysłano dwa pisma, jedno do Generalnego wikariatu w Cieszynie i drugie do Wrocławia, do kard. Jerzego Koppa. Listy pisane po niemiecku, o bardzo pięknym, kwiecistym stylu, gdyż jak mówią znawcy tej epoki, tylko takie były wówczas rozpatrywane. Ramy książki nie pozwalają przytaczać tłumaczonej treści tej i następnych korespondencji. Podaję więc jedynie zasadniczą treść. Zatem Komitet zawiadomił oba urzędy zaistniałej sytuacji konieczności budowy nowego kościoła i o tym, że parafia liczy 1100 osób i zdołała zebrać 20 tys. Koron, zaś ogólny koszt budowy przerasta możliwości samodzielnego sfinansowania. Dlatego Komitet zwrócił się z prośbą o bardzo potrzebne dofinansowanie. Należy sądzić, że Komitet także w tej sprawie pisał do Wiednia, lecz nie zachował się oryginał listu. Jest natomiast w aktach kopia późniejszego pisma do ministerstwa, stanowiącego przypomnienie tamtego wystąpienia. Z racji cesarskiego jubileuszu niektóre budujące się w tym czasie kościoły otrzymały pewne dotacje,. Jednak Mazańcowice tą drogą nic nie uzyskały, w przeciwieństwie do Kamienicy. Mazańcowice otrzymały znacznie później niedużą kwotę, ale dopiero na budowę probostwa. Problemy sfinansowania budowy będą na długi czas spędzać sen z oczu komitetu.
Początek roku 1897 to czas doboru planu architektonicznego do możliwości finansowych. Był co prawda piękny plan kościoła, wykonany przez wiedeńskiego architekta Carla Steinhofera, ale koszt jego realizacji wynosił około 120 tys. koron, więc musiano z niego zrezygnować i jego budowy podjął się komitet w bogatszej Kamienicy. Jest to tamtejszy kościół pw. św. Małgorzaty. Dla Mazańcowic ładny lecz tańszy projekt wykonał architekt Józef Borgieł ze starego Bielska, utrzymując całość w stylu neogotyckim, przy bardzo wysmukłej wieży. Która właśnie dodaje mu uroku.
Źródła:
Archiwum Archidiecezjalne, Katowice;
Archiwum w Bielsku-Białej;
Kronika parafii w Międzyrzeczu;
Świadectwa