• Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

Ks. Kazimierz Wala

Gdy zachorował ks. Władysław Pruski, Kuria katowicka skierowała do nas na zastępstwo ks. Lenartowicza. Po śmierci naszego proboszcza młody ks. Lenartowicz nadal pełnił u nas posługę duszpasterską i przypadł bardzo do gustu mazańcowianom, którzy chcieliby by został na stałe proboszczem. W sobotę 7 lutego ks. Lenartowicz uzgodnił porządek niedzielnej celebry ze służbą liturgiczną i organistą. W niedzielę ks. dziekan Koterla ku zaskoczeniu wszystkich parafian wprowadził przy milczących organach nowego proboszcza ks. Kazimierza Walę. Działanie przez zaskoczenie nie jest najlepszą metodą. Stąd taki cichy był początek pracy czwartego proboszcza.
Ks. Kazimierz Wala urodził się 19 grudnia 1928 r. w parafii katedralnej w Katowicach. Seminarium duchowne ukończył w Krakowie. Święcenie kapłańskie otrzymał 28 czerwca 1953 r. Pracował w następujących parafiach: Dąbrówka Mała, Jedłownik – Turza, Strzebnica, Chorzów, parafia św. Józefa i Wisła Mała. Ks. Kazimierz Wala to kapłan o życzliwym i bardzo pogodnym usposobieniu, do którego zawsze można było przybyć i zostać przyjętym. Nikogo nie pozostawił bez słów zrozumienia, czy pociechy. Zaś wiernym zbaczającym z drogi pomagał wrócić i dokonać korekty swego postępowania.
Już na samym początku swego duszpasterzowania w Mazańcowicach odsłonił znajdujący się w bocznym ołtarzu, mało dotychczas widoczny, piękny obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Prócz tego zaprowadził w środowe popołudnia cotygodniową nowennę ku Jej czci. To nabożeństwo jest kultywowane po dziś dzień. W roku 1972 bp Herbert Bednorz poświęcił ufundowane przez parafian nowe dzwony. Odtąd mogły już one godnie wzywać naszych mieszkańców na każde nabożeństwo.
Wizytacje kanoniczne były prowadzone: 7 marca 1971 przez biskupa H. Bednorza, 26 i 28 września 1976 r. przez biskupa Czesława Domina. Najpierw powitania przez dzieci, Radę Parafialną i proboszcza. Następnie Msza św. koncelebrowana, bierzmowanie i nauki stanowe oraz odwiedziny kilku chorych, w tym jedne na saniach po śniegu. Trzecia wizytacja odbiegła od tego schematu. Była to ostatnia wizytacja biskupa katowickiego, którą prowadził 8 stycznia 1991 r. bp Gerard Bernacki. Przybył on najpierw do nowo zbudowanej u nas szkoły. Ponieważ słyszał on o jej niekonwencjonalnej budowie, pragnął ją zobaczyć, gdyż jest to budynek wyprzedzający swoim rozmachem kończący się wiek i jest nazwany szkołą III tysiąclecia. Dostojnego gościa witał dr Tadeusz Kuś, dyrektor i zarazem budowniczy szkoły. Bp Bernacki spotkał się najpierw z dziećmi, a następnie do zgromadzonych nauczycieli wygłosił konferencję. Później odwiedzał chorych i wielodzietne rodziny. Dopiero potem udał się do kościoła, gdzie witały go dzieci. Rada Parafialna i proboszcz ks. Wala. W czasie Mszy św. koncelebrowanej udzielał sakramentu bierzmowania.
Bullą papieża Jana Pawła II :Totus tuus Poloniae populus” z 25 marca 1992 r. została utworzona nowa diecezja bielsko – żywiecka, do której nasza parafia obecnie należy. Katedrą został kościół pw. św. Mikołaja w Bielsku a konkatedrą – kościół pw. NMP w Żywcu. Biskupem ordynariuszem Papież mianował bpa Tadeusza Rakoczego, zaś biskupem pomocniczym został bp Janusz Zimniak. Diecezja nasza liczy 22 dekanaty, a nasza parafia wchodzi w skład dekanatu bielsko – Zachód (inaczej Bielsko-Biała IV).
W czasach gdy proboszczem był ks. K. Wala, Papież Jan Paweł II dwukrotnie odwiedzał naszą diecezję, pierwszy raz to było pamiętne spotkanie na lotnisku w Muchowcu w Katowicach w 1983 r. Po raz drugi w maju 1995 r. kiedy odwiedził w ciągu jednego dnia Skoczów, Bielsko i Żywiec. Było to z okazji kanonizacji w Czechach naszego rodaka ze Skoczowa – św. Jana Sarkandra. W obu spotkaniach nasi parafianie brali czynny duży udział. Także w czasie innych pielgrzymek Jana Pawła II do naszej ojczyzny wielu od nas wyjeżdżało do różnych miejscowości, aby słuchać Ojca Świętego.
4 czerwca 1998 roku Mazańcowice świętowały drugie odwiedziny Matki Bożej. Tym razem nie było już takich trudności jak za pierwszym razem, kiedy wędrowały po Polsce tylko puste ramy obrazu. Teraz samochód – kaplica przywiózł do nas już Jej wizerunek. Kościół był rzęsiście oświetlony i przystrojony ogromną masą kolorowych kwiatów. Mszy św. koncelebrowanej przez wielu kapłanów przewodniczył ks. infułat Władysław Fidelus z Żywca. Kopia cudownego obrazu pozostała w naszym kościele do następnego dnia. Parafianie przez cały ten czas adorowali Matkę Boską i uczestniczyli w różnych nabożeństwach.
Ks. proboszcz Wala pielęgnował comiesięczne odwiedziny chorych w domach i odwiedzał też chorych w szpitalach, gdzie był on zawsze bardzo mile oczekiwany. Raz w roku jesienią odbywało się nabożeństwo dla chorych i starszych ludzi, w czasie którego udzielał on indywidualnie sakramentu namaszczenia chorych. Później w salce katechetycznej było spotkanie wszystkich przy herbacie i ciastku. To wszystko przygotowywał już zespół charytatywny. Uczestnicy bardzo sobie cenili te spotkania, w czasie których można było porozmawiać w gronie rówieśników. Ks. K. Wala pomagał tez ubogim dzieciom, a że czynił to bez rozgłosu, mało kto o tym wiedział. Ratował też ludzi będących w trudnych sytuacjach życiowych i starał się im spieszyć z pomocą.
Jedną z inicjatyw ks. Kan. Wali była organizacja pobytu naszych dzieci nad morzem. Organizowanie dwutygodniowych kolonii, czuwanie nad wyżywieniem, zabawami i bezpieczeństwem najmłodszych to sprawa trudna i odpowiedzialna. Do tego trzeba dodać organizowanie każdego roku pielgrzymek do różnych sanktuariów. Chętnych miał zawsze bardzo wielu.
Za czasów naszego czwartego proboszcza poczyniono wiele inwestycji. Bardzo ważną sprawą było poszerzenie cmentarza, doprowadzenie tam wody i postawienie budynku marowni. Wyłożono też płytkami chodniki na cmentarzu. To wszystko w znacznym stopniu poprawiło ogólny stan i wygląd cmentarza. Wybudowano dwie salki katechetyczne, Plac wokół kościoła pokryto betonowymi płytami. Wieżę kościoła przykryto trwałą blachą miedzianą. Firma Romana Karola z Wapienicy wykonała skomplikowane rusztowanie i wieżę otynkowała.
W czasie tych prac znaleziono w kopule na wieży stary dokument, z czerwca 1900 r., mówiący o budującym się wtedy kościele. Oto jego treść:
„Wieżę krył mistrz blacharski Jan Adamus ze swymi pomocnikami: Fr. Szymikiem i Janem Zurmanem. Proboszczem był ks. Jan Budny z Międzyrzecza”. Prócz tego w schowku było 10 różnych monet austriackich i 10 polskich. Dokument przepisano na nowym papierze i całość włożono do skrzyneczki blaszanej, zacynowano i umieszczono w tym samym miejscu.
Do okien w kościele dorobiono drugie szyby. Odnowiono ołtarze i ambonę (Renata Hofman ze swoją siostrą z Katowic). Odremontowano też probostwo. Część pola kościelnego sprzedano, a nabywcę pola zobowiązano do pewnych inwestycji.
28 września 1996 r. miał miejsce pogrzeb ks. Kan. Antoniego Kusia, który zgodnie ze sowim życzeniem spoczął w Mazańcowicach na cmentarzu, obok rodziców.
Urodzony 9 września 1944 r. został wyświęcony na kapłana 2 czerwca 1968 r. Jako wikary pracował w Katowicach, Rogowie, Pszowie, Pszczynie, Czechowicach i Wapienicy. Był proboszczem w Lipowcu i wicedziekanem dekanatu wiślańskiego. R.i.p.
Parafianie z Mazańcowic 5 marca 1995 r. świętowali 25 – lecie posługi kapłańskiej ks. Kan K. Wali i w lutym roku 2000 jego 30 – lecie pracy kapłańskiej. Natomiast 27 sierpnia 2000 r. licznie zebrani wierni uczestniczyli w dziękczynnej Mszy św. za jego posługę u nas w związku z przejściem na emeryturę. Żegnały swego duszpasterza dzieci, Rada Parafialna i przedstawiciele parafii.
Źródła:
Świadectwa mieszkańców;
Ks. Burczyk: Dziedzictwo.