• Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

  • Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

    Parafia Św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach

Ks. Feliks Hohman

Jesienią 1938 r., po odejściu na emeryturę ks. Stanisława Nowaka, naszą parafię objął nasz drugi proboszcz – ks. Feliks Hohman. Urodził się on 14 stycznia 1903 r. w Cieszynie. Został wyświęcony na kapłana 22 czerwca 1930 r. w Krakowie. Jemu to przypadł w udziale bardzo trudny okres pracy tuż przed wybuchem wojny i na początku okupacji hitlerowskiej. Był to dobry duszpasterz, który pomagał, ile tylko mógł, uciśnionym i prześladowanym parafianom. Nim wybuchła wojna ksiądz proboszcz mógł jeszcze odprawić uroczystą
I Komunię Świętą. Wielką zasługą ks. Hohmana było uratowanie przed zniszczeniem figury upadku Chrystusa, a może nawet samego kościoła. Kiedy nasi saperzy w sierpniu 1939 r. chcieli zaminować most na rzece Wapienicy, tuż koło figury, on począł perswadować dowódcy grupy: Patrzcie jak blisko mostu jest bardzo piękna rzeźba i kościół też jest blisko. Jeśli chcielibyście wysadzić most, z całą pewnością figurę zniszczycie i kościół też mocno ucierpi. A co znaczy dla uzbrojonej armii taka mała rzeczka, jak ta? Ona im nie sprawi żadnego kłopotu. Dowódca się jeszcze chwilę zastanawiał, ale wreszcie dał rozkaz, by nie zakładano ładunku wybuchowego. Figura została uratowana.
Ks. Hohman miał donośny głos i podczas kazania nie używał ambony. To się niektórym parafianom nie podobało. W roku 1940, na własną prośbę, został przeniesiony do Studzionki na Górnym Śląsku. Zmarł w 1944 r. i spoczął na cmentarzu w Studzionce.